Cavendish


Cavendish - miejscowość gdzie w domu dziadków Lucy Maud Montgomery spędziła dzieciństwo i młodość (od śmierci matki w 1876 roku do zawarcia małżeństwa w 1911 roku). Pierwowzór Avonlea z cyklu o Anii Shirley. W tle mapki fotomozaika sporządzona ze zdjęć lotniczych wykonanych w 1935 roku, a więc około 20 lat po opuszczeniu Cavendish przez pisarkę. Na mapce zielonymi liniami zaznaczono także obszar lasów ok. 1890 roku.
Do pierwotnie opracowanej mapki opracowanej 15 lat temu wprowadziłem kilka korekt (lokalizacja domu dziadków L.M.M. i kościoła) dzięki uwagom Pani Bernadety autorki bloga Kierunek Avonlea i znawczyni PEI. Tu kolejne podziękowania! 
* - na mapie wpisano nazwę Jezioro Lśniących Wód zgodnie z obecną nazwą tego jeziora na współczesnych mapach PEI  wcześniej nosiło ono nazwę Cavendish Pond. Według informacji Pani Bernadety sama L.M. Montgomery jako pierwowzór książkowego Jeziora Lśniących Wód wskazywała staw Campbellów w Park Corner.
W autobiografii The Alpine Path Maud pisała, że spora część realnych miejsc z Cavendish znalazła swe miejsce w książkowym Avonlea (Lover’s Lane, Haunted Wood, Shore Road, Old Log Bridge), ale niektóre pochodzą wyłącznie  z jej wyobraźni (White Way of Delight, Willowmere, Violet Vale, Dryads Bubble). Z kolei w pamiętnikach (Selected Journals t. II) pisze, że Ścieżka Brzóz nie jest częścią krajobrazu Cavendish, ale wiele podobnych miejsc istnieje w różnych miejscach Ameryki. Ona sama została zainspirowana fotografią w magazynie Outing.
Cavendish was “Avonlea” to a certain extent. “Lover’s Lane” was a very beautiful lane through the woods on a neighbour’s farm. It was a beloved haunt of mine from my earliest days. The “Shore Road” has a real existence, between Cavendish and Rustico. But the “White Way of Delight,” “Willowmere” and “Violet Vale” were transplanted from the estates of my castles in Spain. “The Lake of Shining Waters” is generally supposed to be Cavendish Pond. This is not so. The pond I had in mind is the one at Park Corner, below Uncle John Campbell’s house. But I suppose that a good many of the effects of light and shadow I had seen on the Cavendish pond figured unconsciously in my descriptions. Anne’s habit of naming places was an old one of my own. I named all the pretty nooks and corners about the old farm. I had, I remember, a “Fairyland,” a “Dreamland,” a “Pussy-Willow Palace,” a “No-Man’s-Land,” a “Queen’s Bower,” and many others. The “Dryads Bubble” was purely imaginary, but the “Old Log Bridge” was a real thing. It was formed by a single large tree that had blown down and lay across the brook. It had served as a bridge to the generation before my time, and was hollowed out like a shell by the tread of hundreds of passing feet. Earth had blown into the crevices, and ferns and grasses had found root and fringed it luxuriantly. Velvet moss covered its sides and below was a deep, clear, sun-flecked stream.
Aleja Zakochanych Las Duchów Ścieżka Brzóz Dolina Fiołków Zielone Wzgórze (dom Davida Macneila)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz