Zielone Wzgórze

Zielone Wzgórze (Rozdział 4)
 Ania z Zielonego Wzgórza A huge cherry-tree grew outside, so close that its boughs tapped against the house, and it was so thick-set with blossoms that hardly a leaf was to be seen.  On both sides of the house was a big orchard, one of apple-trees and one of cherry-trees, also showered over with blossoms; and their grass was all sprinkled with dandelions.  In the garden below were lilac-trees purple with flowers, and their dizzily sweet fragrance drifted up to the window on the morning wind.  Below the garden a green field lush with clover sloped down to the hollow where the brook ran and where scores of white birches grew, upspringing airily out of an undergrowth suggestive of delightful possibilities in ferns and mosses and woodsy things generally.  Beyond it was a hill, green and feathery with spruce and fir.
Ogromna wiśnia (cherry-tree) rosła tuż, blisko, gałęzie jej dotykały domu; kwiaty pokryły drzewo tak obficie, że przysłoniły zupełnie liście. Po obu stronach dworku roztaczały się sady, jeden pełen jabłoni (apple-trees), drugi drzew wiśniowych (cherry-trees) osypanych kwieciem. Trawniki były żółte od kwitnących mleczów (dandelions). W ogrodzie poniżej bzy (lilac-trees) uginały się pod olbrzymimi kiściami fioletowych kwiatów. Świeży wietrzyk poranny przynosił do okna pokoiku Ani ich upajającą woń.
Poza ogrodem, hen ku dolinie, ciągnęły się zielone łąki, pełne soczystej koniczyny. Tam właśnie płynął strumyk i rosły młode brzózki (birches). Ich smukłe, białe pnie wznosiły się ponad bogate poszycie - puszyste paprocie (ferns), mchy (mosses)  i przeróżne zioła nasuwały myśl o rozkosznym wypoczynku. Dalej ciągnęło się wzgórze, przystrojone ciemną zielenią sosen i jodeł.

Ogródek na Zielonym Wzgórzu podczas wizyty Elżbietki (Rok 2, rozdział 13)
 Ania z Szumiących Topoli…little Elizabeth dancing in a twilight garden among the white June lilies . . . coiled up on a bough of the big Duchess apple tree reading fairy tales, unlet and unhindered . . . little Elizabeth half drowned in a field of buttercups where her golden head seemed just a larger buttercup . . . chasing silver-green moths or trying to count the fireflies in Lover's Lane . . . listening to the bumblebees zooming in the canterbury-bells . . . being fed strawberries and cream by Dora in the pantry or eating red currants with her in the yard . . . "Red currants are such beautiful things, aren't they, Dora?  It's just like eating jewels, isn't it?" . . . little Elizabeth singing to herself in the haunted dusk of the firs . . . with fingers sweet from gathering the big, fat, pink "cabbage roses"
W polskim tłumaczeniu ten fragment jest pominięty

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz