Ogród państwa Barry

 Ania z Zielonego Wzgórza
Ogród państwa Barry (Rozdział 12)
The Barry garden was a bowery wilderness of flowers which would have delighted Anne's heart at any time less fraught with destiny.  It was encircled by huge old willows and tall firs, beneath which flourished flowers that loved the shade.  Prim, right-angled paths neatly bordered with clamshells, intersected it like moist red ribbons and in the beds between old-fashioned flowers ran riot.  There were rosy bleeding-hearts and great splendid crimson peonies; white, fragrant narcissi and thorny, sweet Scotch roses; pink and blue and white columbines and lilac-tinted Bouncing Bets; clumps of southernwood and ribbon grass and mint; purple Adam-and-Eve, daffodils, and masses of sweet clover white with its delicate, fragrant, feathery sprays; scarlet lightning that shot its fiery lances over prim white musk-flowers; a garden it was where sunshine lingered and bees hummed, and winds, beguiled into loitering, purred and rustled.
Ogród państwa Barry był to istny gąszcz kwiatów, które w każdej innej, nie tak decydującej I podniosłej chwili wprawiłyby w zachwyt wrażliwą Anię. Otaczały go rozłożyste, stare wierzby (willows) i wielkie, wysokie sosny (firs), pod którymi tuliły się kwiaty nie znoszące nadmiaru słońcaawą włóczęgą.etrzyka, który szemrał i szeleścił pośród drzew, zachwycony najwidoczniej elająca swymi płomiennymi lancami ponad w. Wymuskane, o prostych liniach ścieżki, schludnie obrzeżone z obu stron muszlami, przerzynały go na wszystkie strony niby czerwone, wilgotne wstęgi, na klombach zaś pstrzyła się istna orgia najbardziej uroczych kwiatów. Kwitły tam różowo stokrotki (bleeding-hearts) i wielkie, wspaniałe, karmazynowe piwonie (peonies); białe narcyzy (narcissi ) o upajającej woni i cierniste różyczki polne (Scotch roses); czerwone, niebieskie i białe orliki (columbines) i liliowe dzwonki (Bouncing Bets); kępy piołunu (southernwood), wstęga trawy (ribbon grass) i mięty (mint); purpurowe bratki (Adam-and-Eve), żonkile (daffodils) i mnóstwo słodkiej koniczyny (sweet clover white) o delikatnym, wonnym, puszystym kwieciu; szkarłatna szałwia (scarlet lightning), wystrzelająca swymi płomiennymi lancami ponad wymuskane białe pelargonie (musk-flowers). Był to ogród pełen promieni słońca, brzęku pszczół i powiewów wietrzyka, który szemrał i szeleścił pośród drzew, zachwycony najwidoczniej swą włóczęgą.

3 komentarze: